Dziś "obiadu czwartkowego" nie będzie :) Będzie za to post "mikołajkowy".
Z racji tego, że dziś 6-ty grudnia, czyli tzw. "Mikołajki" pokażę Wam co z tej okazji trafiło w moje łapki :-)
Fartuszek w całości wyprodukowany przez moją wspaniałą koleżankę ANIĘ, która zawsze wie, jak mnie rozweselić i która doskonale wie, czego w danym okresie mi trzeba :-)
ANIU serdecznie dziękuję - teraz wszyscy będą zazdrościli mi fartuszka, a z racji tego, że ogromna ze mnie "kociara" będę go z dumą nosiła :)
Uwielbiam takie rzeczy :-) (chyba zdjęcie numer 1, mimo że robione z lampą, najlepiej oddaje kolory :))
A teraz mała informacja dla Was: u Matleeny na blogu pojawiło się rozdanie. Jedyne co musicie zrobić, by móc wziąć udział w zabawie to obserwować publicznie blog i na swoim blogu zamieścić krótki post informacyjny. A więc na co czekać? Święta tuż tuż. Mikołaj zabiegany, więc pomóżmy mu i sobie, bo może do nas właśnie trafi dodatkowa paczuszka :)
Więcej informacji o rozdaniu tu
A na zachętę jeszcze fotka z nagrodami :)
Powodzenia!!!
Oto moja Bubsia i jej spore karczysko (widać, że "pakuje" razem ze mną ;)). Jak możecie zauważyć Buba wygląda przez okno i czeka na prezent dla siebie... Zobaczymy co w tym roku Mikołaj jej przyniesie, bo cały rok była bardzo grzeczna :)
Kicia




