środa, 25 kwietnia 2012

Pielęgnacja ciała ;-)

Dziś krótko i na temat:
O ciało zawsze trzeba dbać: czy jest się starym, czy młodym; ładnym czy brzydkim; wysokim czy niskim; chudym czy grubym ;-)
Jednak można tylko od niechcenia wsmarować "jakieś mazidło", albo poszukać czegoś fajniejszego i poświęcić kilka minut ma "mały masaż".
I tu właśnie chciałabym przedstawić Wam mój najnowszy zakup ;-)
Oto balsam Shape Expert z Biedronki ;-). Kupiłam ten balsam, bo moje serum z Eveline się skończyło (jak widać rozcięte, wygrzebane, a butla gotowa by poddać ją recyclingowi) i chciałam przetestować coś nowego:
Oto kilka fotek tego produktu:




Oczywiście balsam ten ma wyszczuplić, pomóc w walce z cellulitem itd, itp. ;-)
Myślę, że wszystko możecie przeczytać. Dodam, że kosztował 5,99 zł za 250 ml.

A oto mój ulubieniec od wyszczuplania:




Zacznę może od tego, że całkiem lubię Ziaję. Nie są to drogie kosmetyki, a ich jakość może zaskoczyć nie jedną z Was.
Za 150 ml tego "żelowego koncentratu" zapłacimy ok 15 zł (cena może się różnić w zależności gdzie kupujemy - ale to chyba wiadome)

I teraz będą ważne zdania :-)
Nie uważam, że takie balsamy same nas wyszczuplą - przecież nic samo się nie zrobi ALE... przez ich używanie poprawia się kondycja naszej skóry, a cellulit może stać się mniej widoczny (piszę, że "może stać się", a nie "stanie się" bo na tę przypadłość ma wpływ wiele czynników i nie jest proste pozbycie się cellulitu nawet w jego najlżejszym stadium).
Na moją skórę najlepiej działa właśnie ten żelowy koncentrat wyszczuplający firmy Ziaja (i jego piękny - oczywiście dla mnie - zapach). Przy regularnym stosowaniu (ja używam go wieczorem na oczyszczoną skórę ;-)) wyraźnie zauważyłam poprawę kondycji, jędrności i sprężystości. Jednak nie sądzę, by była to zasługa tylko tego preparatu, ale również (a może przede wszystkim) sposobu jego aplikacji. 
Oczywiście, zgodnie z zasadami masażu, masujemy od najdalej położonych punktów w kierunku do serca: a więc od kostek do bioder, od nadgarstków do barków. Oprócz kierunku ważna jest też długość "zabiegu" oraz jego jakość. Ja swoje nogi masuję po ok 5 minut każdą :-) i staram się robić to jak najdokładniej ze skupieniem się na rozcieraniu ;-) i to w połączeniu z preparatami przynosi efekt w postaci napiętej i gładkiej skóry. 

Czy Wy też używacie takich kosmetyków? Zauważyłyście poprawę w wyglądzie skóry? A może polecacie jakiś specyfik?

XOXO
Kicia





5 komentarzy:

  1. Ja stosuję Eveline w niebieskim opakowaniu - całkiem przyzwoicie napina, skórę. Tego żelu z Ziaji nie próbowałam, ale na pewno się na niego skuszę, bardzo mnie zachęciłaś. Mamy chyba podobne podejście do tego typu kosmetyków - nie spodziewam się, że dokona cudów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :-)
      A co do Ziaji to zapomniałam dodać, że jest cała seria "czarna", ale moim zdaniem koncentrat wyszczuplający w żelu przynosi najlepsze efekty :-), a do tego szybko się wchłania i nie klei do ubrań (nie znoszę tego ;-))
      A następnym razem może skuszę się na Eveline w niebieskim opakowaniu ;-)

      Usuń
    2. obecnie stosuję nivea goodbye cellulit i... widze napiecie ale cellulit jak był tak jest :P

      Usuń
    3. Jak pisałam, żeby pozbyć się cellulitu trzeba się bardzo postarać i natrudzić, bo oprócz ćwiczeń i masażu ważne jest to co jemy: hormony wszechobecne w pokarmach dokładają swoje 3 grosze itd, itp :-)
      No ale walczmy z tym świństwem i oby nam się udało :-)

      Usuń
  2. Balsam BE BEAUTY miałam, ale różowy :) oczywiście zwalczył cellulit i ujędrnił ciało :D
    a na poważnie, balsam jak balsam i nie dużo kosztuje :) Nie jest też zbyt wodnisty i trzeba się bardziej postarać, zeby go wetrzeć :)

    OdpowiedzUsuń