środa, 16 stycznia 2013

Powrót do aktywności po kontuzji: suplementacja


UWAGA!!! Wszystkie zamieszczone poniżej informacje pochodzą z ogólnodostępnych źródeł oraz przedstawiają mój punkt widzenia odnośnie suplementacji i odżywiania. Nie jestem lekarzem ani dietetykiem z wykształcenia i ten post nie zastąpi żadnej profesjonalnej konsultacji :)

A teraz zapraszam do czytania ;)
W TV aż roi się od reklam promujących preparaty "wspomagające stawy", poprawiające ich sprawność itd.
Najczęściej zawierają one glukozaminę lub kolagen.
Przyjrzyjmy się tym specyfikom i zastanówmy chwilę zanim je kupimy.
Glukozamina (łac. Glucosaminum) – organiczny związek chemiczny pochodzenia naturalnego. Przypuszczano, że przyczynia się ona do odbudowy chrząstki stawowej i może wywierać wpływ na zmniejszanie odczuwania bólu oraz sprawniejsze funkcjonowanie stawów. Preparaty siarczanu glukozaminy wykorzystywane są przy wspomaganiu leczenia choroby zwyrodnieniowej stawów. W roku 2001 opublikowano badanie wskazujące, że lecznicze działanie glukozaminy nie jest pewne. Metaanaliza opublikowana w 2010 roku stwierdza, że w porównaniu z placebo, glukozamina, a także chondroityna i ich połączenie nie zmniejszają bólu stawów i nie mają wpływu na zwężenie szpary stawowej. We wnioskach z badania zaleca się odstąpienie od refundacji leczenia glukozoaminą i zaprzestanie przepisywania tego związku przez lekarzy. (źródło:wiki)
Jak więc się okazało, glukozamina to placebo. Nie działa na stawy (chociaż natknęłam się na artykuł, który informował o tym, że na odsetek pacjentów jednak działa - niestety nie mogę go odnaleźć...Ale nawet jeśli tak jest to jakie jest prawdopodobieństwo, że to właśnie Ty jesteś tym odsetkiem?)
Znalazłam jeszcze dwa ciekawe artykuły

Pod nimi możecie poczytać opinie użytkowników i ich doświadczenia z glukozaminą.
W Polsce jest masa produktów z glukozaminą:
  • Stawomax
  • Flexodon
  • Artresan
  • Artreum
  • Glukozamina
  • Glucosamine
  • Bio-Glukozamina
  • ArthroStop
  • ArthroStop Plus 
a ich ceny zaczynają się od ok. 20 zł. Zastanówmy się lepiej czy warto wydać te 20 zł (mówię o najtańszych preparatach) na tabletki o działaniu niepotwierdzonym, czy też zakupić golonkę wieprzową i zrobić galaretkę (tzw. "zimne nóżki" - też tak u Was się to nazywa?)  A dlaczego golonka i galaretka o tym później ;)

Najciekawsze jest to, że kiedy 2 lata temu miałam skręconą nogę to po zdjęciu gipsu lekarz zalecił mi zakup ArthroStopu właśnie "na regenerację chrząstki stawowej"... Jak to możliwe, że lekarz, który ma leczyć i pomagać zaleca "placebo"? W tym roku lekarz nie zalecił mi nic :D, ale ta wizyta była wyjątkowa :D

Kolagen – główne białko tkanki łącznej. Ma ono bardzo wysoką odporność na rozciąganie i stanowi główny składnik ścięgien. Jest odpowiedzialny za elastyczność skóry. Ubytek kolagenu ze skóry powoduje powstawanie zmarszczek, w trakcie jej starzenia. Kolagen wypełnia także rogówkę oka, gdzie występuje w formie krystalicznej. Kolagen jest powszechnie stosowany w kosmetykach, zwłaszcza w kremach i maściach przeciwzmarszczkowych. Stosuje się go też jako wypełniacz w chirurgii kosmetycznej – np. do wypełniania ust. (źródło: wiki)

Ciężko jest znaleźć porządny artykuł o właściwościach kolagenu i jego wpływie na stawy (nie miałam tez czasu szukać mocno, więc jeśli możecie jakiś link podesłać to chętnie poczytam). W Sieci aż roi się od stron "promujących" konkretny preparat, a niewiele jest stron opisujących działanie kolagenu i wpływ na stawy.
Jednak łatwo znaleźć informację o tym, że najlepiej przyswajalny jest kolagen płynny i że wykazano jego pozytywne działanie na stawy.

Dodatkowo kolagen w pożywieniu praktycznie nie występuje. W związku z tym na czas rekonwalescencji postanowiłam zaopatrzyć się w preparat z kolagenem właśnie, by przyspieszyć regenerację stawu.
Mój wybór padł na "DuoForte". 60-cio dniowa kuracja kosztowała mnie 89,90 zł - nie jest to mały wydatek. Zakupiłam go, ponieważ zawiera aż 5 g kolagenu w porcji. A tak oto prezentuje się ten produkt:














DuoForte jest o smaku pomarańczowym (nie wiem czy są inne wersje smakowe) i przypomina trochę Vibovit :D

Jestem bardzo ciekawa, czy ten produkt wpłynie na kondycję moich stawów. Zapobiegawczo zużyje całe opakowanie ;)- jak zaleca producent.

Na naszym rynku preparatów z kolagenem również jest wiele:
  • Olimp Flexagen 
  • Orton Flex 
  • 4 Flex 
i wiele innych a ich ceny zaczynają się w granicach 40 zł.


A teraz w końcu wytłumaczę o co chodziło mi z golonką i zimnymi nóżkami. W ich produkcji wykorzystuje się żelatynę, a ta jest wspaniałym produktem wspomagającym nasze stawy. Żelatyna bogatym źródłem glicyny, proliny, hydroksyproliny, a także kwasu glutaminowego i argininy. Z tego względu zalicza się ją do substancji chroniących stawy. Aminokwasy wchodzące w skład żelatyny są prekursorami kolagenu budującego nasze stawy. Badania potwierdzają pozytywny wpływ stosowania preparatów żelatynowych między innymi na mobilność stawów. 
Informacje pochodzą z tego tekstu, ale o żelatynie możecie poczytać na wielu portalach.
Ja również mam zamiar "suplementować" się żelatyną. Galaretka z golonką albo z kurczakiem MNIAM :) 

I na sam koniec napiszę jeszcze, że oprócz suplementów i odpowiednich posiłków smaruję nogę Voltarenem:

A Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na regenerację stawów?

Pozdrawiam
Kicia

P.S. Oczywiście nie nakłaniam nikogo do zażywania suplementów (a zwłaszcza "odchudzających" preparatów). Zakup tego produktu był moją subiektywną decyzją i mam nadzieję, że wpłynie on pozytywnie na moje stawy ;)

24 komentarze:

  1. Nie pamiętam kiedy miałam gips a co dopiero czy stosowałam coś po ściągnięciu czy nie. W sumie ... hmmm szynę miałam ostatni raz na nodze w gimnazjum chyba w II klasie więc to było dawno . a gips ? Chyba jak miałam 10 lat !

    Chyba se lepiej zrobić galaretkę niż 20 złotych wydać na coś co nie wiadomo czy pomoże :) U nas na taką galaretkę się mówi galert ( Śląsk ) ja po prostu mówię galaretka tyle że my robimy z kurczaka bo moja siostra innego mięsa nie je a też zostaje z rosołu.

    Voltaren chyba jest ok, kiedyś miałam taki żel chłodzący na opuchliznę. Nie wiem czy voltaren czy coś innego. Mam sklerozę

    OdpowiedzUsuń
  2. Samej żelatyny nie polecam, nie wszyscy są ją w takiej bezpośredniej postaci, czyli np. rozpuszczoną w wodzie przyjmować. I nie chodzi nawet o smak, ale o to, że może powodować dolegliwości żołądkowe.
    Jeżeli już to żelatyna w czymś, w galaretkach, itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przyszłoby mi do głowy by pić/jeść samą żelatynę :). Pisząc żelatyna miałam na myśli żelatynę w galaretkach właśnie

      Usuń
    2. Tak na wszelki wypadek napisałam, bo wiem, że np. włosomaniaczki piją właśnie taka rozpuszczoną w wodzie, albo dosypują do herbaty czy coś. A to nie jest zbyt dobre ;)

      Usuń
    3. Nie jestem aż takim hardcorem :D Nie wiem jak można robić takie rzeczy

      Usuń
  3. Ja dalej nie jestem w stanie sobie przypomnieć jak się nazywała ta maść której my używamy. Co za skleroza :)

    Galaretki - uwielbiam ;d

    Jakie plany na dzisiaj ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak wiem :) Ale nie waga jest ważna tylko wymiary. Bo wiadomo że mięśnie są cięższe niż tłuszcz a mają mniejsza objętość :)

    No to powodzenia dzisiaj. Ja właśnie piję herbatkę a o 11 zabieram się za ćwiczenia

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje ci bardzo jesteś kochana.

    już wiem ten żel się nazywał altacet ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam się za bardzo na tych maściach i tabletkach ale tak mi siedziało to w głowie że musiałam sobie przypomnieć jak się to nazywało :)


    Nie zakupiłam bo na razie mnie nie stać niestety. Mam 4 płytki więc jest ok. Mam co ćwiczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak mi sie Ewa znudzi to zacznę ćwiczyć z zuzką ;d

    Tak 25 złotych już z przesyłką to na prawdę taniocha !

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie właśnie motywuje Ewka tak jak Ciebie Zuzka i też mam nadzieję, że NIGDY jej nie opuszczę :) Najważniejsze to znaleźć odpowiednie ćwiczenia dla siebie, takie które będą dawały nam radość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie! ja ciesze się, że znalazłam sposób na siebie. Nigdy nie myślałam o tym że polubię ćwiczenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomocny post! Przez dłuższy czas brałam Artreum. Nawet nie wiedziałam że w sumie robiłam to niepotrzebnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)Ja też brałam produkty z glukozaminą. Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że nic dzięki temu nie zyskałam ;)

      Usuń
  11. Wiesz co ja nikogo nie namawiałam;d Kiedyś gdy ćwiczyłam napisał do mnie chłopak przyjaciółki i napisałam mu że nie odpisywałam bo ćwiczyłam on się zaczął dopytywać co i tak dalej. tak poleciała rozmowa. Potem przyszli do mnie i o tym gadaliśmy :)

    A te 2 dziewczyny to czytają mnie na Facebooku - moje statusy że ćwiczę z Ewą i posty na Facebooku Ewy :)

    Nawet nie wiesz jak się cieszę , że udało mi się kogoś zmotywować, mi dziewczynie którą nigdy nie lubiła ćwiczyć za bardzo ... teraz wiem, że znalazłam swoją drogę ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. Glukozamina i kolagen - zapamiętam na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy post. Same przydatne informacje.

    OdpowiedzUsuń
  14. dziękuje ci bardzo jak tam z Twoją nogą ?

    OdpowiedzUsuń
  15. aha no to dobrze :) mnie od takiego wspinania całe łydki bolą ;d

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli potrzebujesz informacji na temat kolagenu to zachęcam do kontaktu! Kolagen jest nieocenioną jest chodzie o zwyrodnienia stawów ! Pamiętaj ze kolagen kolagenowi nie równy ! Najlepszy jest naturalny a ja taki stosuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. W ubiegłym roku, po okołu 2 tygodniach intensywnych ćwiczeń, zaczął mi doskwierać poważny ból kolan. Bardzo się wtedy napaliłam na preparaty z glukozaminą - jak dobrze, że w końcu ich nie kupiłam :) Zmieniłam ćwiczenia i problem zniknął :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się "szprycowałam" glukozaminą. Dopiero niedawno na poważnie zainteresowałam się tematyką zdrowia i suplementów.
      Całkowicie się zgadzam, że czasami zmiana ćwiczeń bardzo pomaga :)

      Usuń